Początek tego roku był.. przyjemny. Bo z E. Czego pragnę więcej? Widywania się z nim, codziennie. Chciałabym móc każdego dnia zobaczyć uśmiech na jego twarzy, słyszeć jak się śmieje i być przy tym. Móc złapać go za rękę i patrzeć na niego, godzinami. W sumie robię tak bardzo często, jak tylko się spotykamy. Nie potrafię oderwać od niego wzroku, żeby później móc przypominać sobie jego twarz, jej wyraz, gdy na mnie patrzy. Żeby zapamiętać gdzie dokładnie znajduje się jego dołeczek w policzku, jego oczy i te niesforne brwi.
W tym roku chciałabym odzyskać moją wenę, moje pomysły, spisać je i nadać im obraz. Chciałabym znów pisać opowieści o wszystkim co wpadnie mi do głowy, byle pisać.
Nic więcej raczej nie życzyłabym sobie w tym roku, bo wszystko inne można wypracować. Dobre oceny, zdrowy sposób odżywiania, ograniczenie słodyczy, czy coś tam co większość by chciała. Ale to zależy od nas, każda z tych rzeczy, nawet to, co słyszałam często : rzucić palenie. Wiem, postanowienie noworoczne, ale zwykle i tak to jest po prostu pobożne życzenie. A gdyby tak się postarać? Spróbować? No cóż, ja tego nie potrzebuje, nie palę. Ale ograniczyć słodycze, jak najbardziej. Tylko.. Nie mam chęci nad tym pracować, zwykłe lenistwo i tyle. Tyle przegrać. Ale mi to nie przeszkadza, jestem jaka jestem. Pracuje nad sobą, lecz bardziej nad charakterem, bo trochę mogłabym pozmieniać, a niektóre sprawy udoskonalić..